Toksoplazmoza – jak mieć kota i nie zwariować?

Spis treści

…czyli nudny artykuł o myciu rąk i warzyw.

Co to jest toksoplazmoza i co wspólnego mają z nią koty?

Toksoplazmoza to choroba wywoływana przez pasożyta Toxoplasma gondii. Ma on złożony cykl rozwojowy, w którym uczestniczą różne gatunki zwierząt.

Żywicielami ostatecznymi pasożyta są kotowate – zarówno koty domowe, jak i ich dzicy krewni. To w ich jelitach odbywa się rozmnażanie płciowe pasożyta i powstają oocysty, które są wydalane z kałem. Początkowo nie są jeszcze zakaźne: muszą dojrzeć w środowisku, zanim będą mogły zarazić kolejnego żywiciela. Na ogół trwa to 2-5 dni.

Pozostałe gatunki ssaków i ptaki są żywicielami pośrednimi. W ich tkankach rozwijają się kolejne stadia pasożyta, w tym cysty tkankowe. Jeśli kot zje zakażone zwierzę, cykl rozwojowy może się zamknąć. Takim „zakażonym zwierzęciem” może być upolowana przez kota ofiara, ale też podawane mu przez Opiekuna surowe mięso i podroby.

Człowiek również jest żywicielem pośrednim. I nie, ani człowiek, ani sarna, mysz czy świnia nie muszą zjadać kociej kupy, żeby się zarazić! Oocysty mogą przetrwać w środowisku przez wiele miesięcy, a w sprzyjających warunkach nawet półtorej roku. Mogą zanieczyszczać glebę, wodę, owoce i warzywa. Inwazyjne oocysty można znaleźć w nieregularnie sprzątanej kociej kuwecie.

Co ważne, człowiek może zarazić się toksoplazmozą również przez spożycie surowego lub niedostatecznie ugotowanego mięsa zawierającego cysty pasożyta – różnica między nim a kotem jest taka, że u człowieka nie powstaną oocysty.

Dlaczego to wszystko jest ważne? Wokół tokspolazmozy narosło wiele mitów i wiele niedopowiedzeń, które są potencjalnie niebezpieczne dla ludzi i groźne dla kotów. Bo choć koty są jedynymi żywicielami ostatecznymi T. gondii, obecność kota w domu nie oznacza, że jesteśmy skazani na toksoplazmozę. Tym bardziej brak bezpośredniego kontaktu z kotami nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Istotne jest to, w jaki sposób dochodzi do zakażenia i jak możemy ograniczyć ryzyko. Zwłaszcza, że badania epidemiologiczne nie wykazują konsekwentnie, by samo posiadanie kota wiązało się z większym ryzykiem zakażenia Toxoplasma gondii. Nie oznacza to, że ryzyko związane z kotami nie istnieje, ale że nie należy utożsamiać samego posiadania kota z zakażeniem toksoplazmozą. Nie ma potrzeby „pozbywać się” kota z powodu ciąży właścicielki, wskazana jest ostrożność i to nie tylko przy czyszczeniu kuwety.

Czy toksoplazmoza jest groźna?

To zależy.

U większości zdrowych dorosłych osób zakażenie przebiega bezobjawowo. Czasami pojawiają się objawy przypominające grypę.

Przeciwciała przeciwko T. gondii mogą świadczyć o przebytym zakażeniu. Badania serologiczne bywają wykonywane również u kobiet w ciąży, zgodnie z zaleceniami lekarza, aby ocenić, czy doszło do zakażenia wcześniej, czy istnieje ryzyko zakażenia pierwotnego.

Toksoplazmoza może być jednak poważnym zagrożeniem dla:

  • osób z istotnie osłabionym układem odpornościowym, np. w trakcie niektórych terapii immunosupresyjnych;
  • płodu, jeśli do zakażenia kobiety dojdzie w czasie ciąży.

Zakażenie w ciąży może prowadzić do poronienia lub toksoplazmozy wrodzonej, która może powodować poważne uszkodzenia narządów, szczególnie oczu i układu nerwowego. Jest to główny powód, dla którego tokspolazmoza budzi wiele emocji.

Warto podkreślić: największe znaczenie ma unikanie pierwotnego zakażenia w czasie ciąży. Przebyte zakażenie sprzed ciąży zwykle zapewnia ochronę przed ponownym zakażeniem i znacząco ogranicza ryzyko dla płodu. Nie należy jednak traktować tego jako bezwzględnej gwarancji w każdej sytuacji – szczególnej oceny wymagają m.in. osoby z istotnymi zaburzeniami odporności.

Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Nie oznacza to jednak, że kobieta w ciąży musi pozbyć się kota. Bo nie zawsze „winien” jest kot, a poważniejsze zagrożenie na ogół tkwi gdzie indziej.

Co zrobić, żeby się nie zarazić?

Zastanówmy się najpierw, co musi się stać, żeby kocia kupa stała się niebezpieczna:

  1. Kot musi się zarazić. Największe ryzyko dotyczy kotów polujących oraz karmionych surowym lub niedogotowanym mięsem.
  2. U kota musi dojść do pierwotnego zakażenia i postaci jelitowej choroby. Koty po raz pierwszy zakażone Toxoplasma gondii mogą wydalać z kałem ogromne liczby oocyst. Wydalanie zwykle trwa około 1–3 tygodni, a rozpoczyna się po kilku dniach od zakażenia. Nie dzieje się tak przy każdym kontakcie z pasożytem.
  3. Oocysty muszą dojrzeć w środowisku. Sporulacja, czyli proces, w którym oocysty stają się zakaźne, trwa zwykle od 1 do 5 dni. Świeżo wydalony kał nie stanowi więc od razu takiego samego zagrożenia jak kał zalegający w kuwecie lub glebie przez kilka dni.

Wniosek? Codzienne sprzątanie kuwety ma sens.

Co jeszcze może być źródłem zakażenia?

1. Surowe lub niedogotowane mięso

Szczególnie istotne są wieprzowina, mięso owiec i kóz oraz dziczyzna. Zagrożenie może dotyczyć także mięsa innych gatunków, w tym ptaków łownych.

Nie próbuj surowego mięsa podczas przygotowywania posiłku. Używaj czystych przyborów kuchennych, a po kontakcie z surowym mięsem dokładnie myj ręce, deskę do krojenia, noże i blaty.

Osobna deska do surowego mięsa to dobry pomysł – nie tylko ze względu na toksoplazmozę.

2. Ziemia, warzywa i owoce

Prace w ogrodzie mogą wiązać się z kontaktem z glebą zanieczyszczoną kocimi odchodami. Dlatego warto zakładać rękawiczki, a po pracy dokładnie myć ręce.

Warzywa i owoce należy dokładnie myć przed jedzeniem. Znaczenie ma również woda: nie należy pić wody z niepewnych, nieuzdatnionych źródeł.

Ta część o myciu rąk, warzyw i owoców, a także o higienie podczas przygotowywania posiłków jest często pomijana, ale jest niezwykle istotna!

Ciąża i toksoplazmoza – co robić, żeby się nie zarazić

1.Kot:

  • nie karm kota surowym mięsem i ogranicz możliwość polowania!
  • kuweta powinna być codziennie czyszczona, najlepiej przez osobę niebędącą w ciąży! Jeżeli nie ma takiej możliwości, używaj rękawiczek
  • myj ręce

2. Kuchnia:

  • nie jedz mięsa nie poddanego odpowiedniej obróbce termicznej ani nie próbuj surowego mięsa w trakcie przygotowywania posiłku!
  • myj dokładnie owoce i warzywa przed jedzeniem
  • dokładnie myj naczynia i miejsca przygotowywania posiłków. Używaj osobnej deski do obróbki surowego mięsa

3. inne:

  • zakładaj rękawice do pracy w ogrodzie, dbaj o higienę (nie jedz w trakcie, myj ręce)
  • Wykonuj badania zalecone przez lekarza i omawiaj z nim wyniki

Czy warto badać kota?

To stosunkowo częste pytanie, na które trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. To zależy, czego chcemy się dowiedzieć.

Badanie przeciwciał przeciwko T. gondii w klasie IgG pozwala ocenić, czy kot miał kontakt z pasożytem w przeszłości. U zdrowego kota dodatni wynik zwykle przemawia przeciwko temu, by właśnie teraz wydalał oocysty. Nie daje jednak absolutnej gwarancji na każdą przyszłą sytuację.

Z kolei wynik ujemny oznacza, że nie wykryto przeciwciał. Kot może być niezakażony, ale może też znajdować się we wczesnej fazie zakażenia, zanim przeciwciała zdążą się pojawić. Jeśli taki kot zarazi się po raz pierwszy, może wydalać oocysty.

A badanie kału?

U zdrowego kota pojedyncze badanie kału ma ograniczoną wartość w ocenie ryzyka dla domowników. Okres wydalania oocyst jest stosunkowo krótki, więc wynik ujemny nie wyklucza, że kot wydalał je wcześniej albo będzie wydalał w przyszłości. Ponadto oocysty innych pasożytów mogą przypominać oocysty Toksoplasma gondii, co utrudnia interpretację wyniku.

Dlatego rutynowe badanie kału zdrowego kota nie jest niezawodnym sposobem na ustalenie, czy stanowi on zagrożenie dla człowieka, jeśli chodzi o tego pasożyta. Jest natomiast zalecane do regularnego wykonywania, zwłaszcza jeżeli kot jest kotem wychodzącym lub w domu są dzieci, ze względu na inne pasożyty, takie jak Toxocara.

Na pewno w przypadku kobiet w ciąży zalecane jest przestrzeganie zaleceń lekarskich, w tym wykonywanie zleconych badań!

Podsumowanie

Ciąża u Opiekunki to nie powód, żeby „pozbywać się kota”. To powód, żeby szczególnie zadbać o higienę i żeby dostosować program profilaktyki zwierzaka do nowej sytuacji.

Kot to nie jedyny „winowajca”. Są inne, istotniejsze źródła zakażenia! Dlatego dbanie o higienę podczas przygotowywania i spożywania posiłków jest bardzo ważne!

Toksoplazmoza to realna choroba, której nie należy lekceważyć. Ale strach przed kotem często odwraca uwagę od innych, istotnych dróg zakażenia. W razie jakichkolwiek wątpliwości konsultuj się – siebie u lekarza, a swojego zwierzaka u lekarza weterynarii.

Bonusowo: czy kot lub pies może zachorować na toksoplazmozę?

Zarówno koty, jak i psy mogą zachorować na toksoplazmozę. Objawowa postać choroby jest stosunkowo rzadka, ale może mieć ciężki przebieg i obejmować wiele układów oraz narządów, m.in. układ nerwowy, oddechowy i narząd wzroku. To inna sytuacja niż opisana wyżej – zwierzę może chorować na toksoplazmozę, ale nie oznacza to automatycznie, że stanowi źródło zakażenia dla człowieka.

Warto zajrzeć tutaj:

Author picture

Kocimiętka to gabinet weterynaryjny w Rybniku, w którym troszczymy się o zdrowie i dobre samopoczucie zwierząt na każdym etapie ich życia. Na blogu dzielimy się praktyczną wiedzą weterynaryjną, pomagając opiekunom lepiej rozumieć potrzeby swoich pupili, rozpoznawać niepokojące objawy i świadomie dbać o profilaktykę.

Masz pytania po lekturze?

Informacje na blogu pomagają lepiej zrozumieć potrzeby zwierząt, ale nie zastępują badania weterynaryjnego. Jeśli coś w zachowaniu lub samopoczuciu Twojego pupila budzi Twój niepokój, umów wizytę w Kocimiętce.

Przewijanie do góry
Gabinet weterynaryjny Kocimiętka | Weterynarz Rybnik
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.