Problemy z uszami to jedna z najczęstszych przyczyn wizyt lekarsko-weterynaryjnych. Dzisiaj przybliżymy więc temat brudnych i bolących uszu.
Jak wygląda diagnostyka chorego ucha?
W przypadku chorego ucha wizyta poza stałymi elementami (wywiad z właścicielem, badanie kliniczne „całego” zwierzęcia) powinna zawierać 2 (3) badania:
- Badanie otoskopowe: polega na oglądaniu kanału słuchowego od środka przy pomocy wziernika.
- Badanie cytologiczne: polega na rozmazaniu wydzieliny ucha na szkiełku i oglądania pod mikroskopem, zwykle po wcześniejszym barwieniu komórek.
- Posiew i antybiogram – badanie wykonywane w laboratorium, które hoduje konkretną bakterię i ocenia, jaki antybiotyk będzie najbardziej skuteczny. To badanie nie zawsze jest koniecznie.
Co pokazuje badanie otoskopowe?
Pierwsze badanie (otoskopowe) ma na celu ogólną ocenę ucha np. czy kanał słuchowy jest tylko zaczerwieniony, czy występują również nadżerki, co wskazuje na poważniejszą chorobę. Przy odrobinie szczęścia i współpracy ze strony pacjenta pozwala również na ocenę błony bębenkowej (jej perforacja, czyli przedziurawienie zupełnie zmienia postać leczenia).
Przede wszystkim jednak badanie otoskopowe ma na celu wykluczenie ciał obcych w uchu (u psów zwykle są to kłosy, u kotów polipy) ponieważ bez ich usunięcia wyleczenie takiego ucha nie będzie możliwe.
Badanie otoskopowe może być mocno utrudnione przez ból i dużą ilość wydzieliny, stąd jeśli brak podejrzenia ciała obcego w uchu na podstawie rozmowy z właścicielem można je odroczyć i wykonać przy kolejnej wizycie, kiedy ucho będzie częściowo zaleczone (czystsze) i mniej obolałe.
Co daje badanie cytologiczne?
Drugie badanie (badanie cytologiczne) zwykle daje już możliwość postawienia konkretnego rozpoznania, gdyż wygląd komórek pobranych z kanału słuchowego jak i widoczna mikroflora (bakterie, grzyby) wskazuje dość jednoznacznie na rodzaj choroby, która w uchu się toczy.
Przykładowo zwiększona obecność grzybów i bakterii o kształcie kulistym (oba te czynniki normalnie występują na skórze, ale w przypadku pewnych chorób łatwo ulegają namnożeniu i wywołują objawy) sugeruje alergię/atopię zwierzęcia, natomiast obecność bakterii o kształcie pałeczek wskazuje na konieczność wykonania dodatkowych badań (posiew i antybiogram) ponieważ bakterie te często są oporne na większość antybiotyków i trudniejsze w zwalczaniu.
Również układanie się mikroflory (zarówno bakterii-kulek, pałeczek jak i grzybów) w grupki („gangi” 😉) wskazuje na to, że proces leczenia może być trudniejszy i dłuższy, oraz prawdopodobnie będzie wymagał stosowania dodatkowych substancji „rozbijających” grupy zarazków.
Czasem jednak mimo „brudnego” ucha nie znajdujemy w nim ani zwiększonej ilości normalnej mikroflory, ani pałeczek. Jeśli wydzielina na szkiełku składa się z samych złuszczonych komórek kanały słuchowego wskazuje to na tzw. Zapalenie woszczynowe (nadmierne tworzenie wydzieliny w uchu), dzięki czemu wiemy, że podanie do ucha antybiotyku i środka przeciwgrzybicznego nie pomoże, bo zwierzę powinno otrzymać po prostu środek o działaniu osuszającym ucho. Badanie cytologiczne może również wykazać wydzielinę komórek występujących bardzo głęboko w uchu (tk. W uchu środkowym, za błoną bębenkową), co wskazuje na perforację tej błonu (przedziurawienie) i konieczność zastosowania specjalnego leczenia.
Dlaczego zapalenie ucha może nawracać?
Przy okazji uszu należy wspomnieć też o jednej, bardzo ważnej rzeczy.
Ponieważ do wystąpienia zapalenia ucha zwykle konieczna jest pewna predyspozycja, np. rasowa („atopiki/alergiki”, psy z wiszącymi małżowinami lub wąskim i zarośniętym włosami kanałem słuchowym) i są to czynniki, na które nie mamy dużego wpływu, nawet dobrze wyleczone zapalenie ucha nawróci, jeśli to ucho pozostawimy samemu sobie.
Stąd absolutnie konieczne jest, by leczenie ucha było kontrolowane aż do pełnego wyleczenia, a następnie pacjent powinien otrzymać dobrane indywidualnie środki do stosowania profilaktycznego (zwykle zakraplane do ucha 2x w tygodniu), które umożliwią utrzymanie w uchu środowiska chroniącego przed nawrotem choroby.
Środek profilaktyczny (podobnie jak leczniczy) jest dobierany pod konkretnego pacjenta i jest zupełnie inny u atopika, u psa z zapaleniem woszczynowym i u psów z wiszącymi małżowinami. Czasami występuje konieczność jego zmiany na taki, przy którym ucho reaguje najlepiej.
Pewne jest natomiast, że dobrze dobrane leczenie i profilaktyka odmieni waszego psa z zapaleniami „od zawsze i niemal bez przerwy, po prostu taka jego uroda” w psa, który dzięki dużo rzadszym nawrotom będzie cieszyć się pełnią życia 🙂


